Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STREET ART czyli warszawska sztuka miejska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą STREET ART czyli warszawska sztuka miejska. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 listopada 2014

MURAL PRZY ZĄBKOWSKIEJ 3

Ten liczący sobie już prawie dziesięć lat mural powstał na fasadzie kamienicy przy ulicy Ząbkowskiej 3 na Starej Pradze w dzielnicy Praga Północ. 


Mural przy Ząbkowskiej 3, widok od ulicy Targowej

czwartek, 23 października 2014

PIANINA ARTYSTYCZNE NA ULICACH WARSZAWY - AKCJA MARKI GROLSCH

W październiku przez dwa tygodnie ulicami Warszawy zawładnęły artystyczne pianina, zaprojektowane przez grupę streetartowych artystów. Pojawiły się one jako element akcji #ZaGrolschKultury, której organizatorem była marka Grolsch. Każdy z przechodniów mógł podejść, zrobić zdjęcie albo po prostu usiąść przy nim i dać ponieść się dźwiękom klawiszy. Akcja miała również na celu przełamanie ruty i rozbudzenie kreatywności mieszkańców.



środa, 29 stycznia 2014

"KAMIEŃ I CO", CZYLI NAJWIĘKSZY MURAL WARSZAWSKI

„Jeden z większych murali w Warszawie (ponad 1400 m²), przedstawiający czarny napis „kamień i co” oraz błyszczący, czerwony balonik. Duża biała powierzchnia jest subtelna, dzięki zastosowaniu jasnego koloru; efekt ten wzmacnia wesoła, czerwona plama lekkiego, odlatującego balonika. Być może nawiązuje on do filmu "Czerwony balonik” Alberta Lamorisse'a z 1956 roku, opowiadającego historię przyjaźni chłopca i czerwonego, beztroskiego balonika w post-okupacyjnym, zniszczonym Paryżu, pragnącym szybko zapomnieć o wojnie" - tak opowiada o nim Julia Bachman na stronie Warszawskiej Sztuki Publicznej. 



Ten ubogi w formie, ale niezwykle bogaty w przekazie mural powstał w maju 2009 roku. Sama zobaczyłam go niemal rok później, kiedy to zupełnie przypadkowo zapuściłam się w tamtejsze rewiry. 

niedziela, 1 grudnia 2013

ŚLADAMI NESPOON - MIEJSKA BIŻUTERIA

W lipcu minionego lata wybrałam się z koleżanką na zwiedzanie Mirowa - skupiska wielu przedwojennych kamienic, niszczejących z dnia na dzień, zapomnianych, porzuconych, ale nie tracących przy tym swojego uroku. Wybierając się z nią na spacer po stołecznych ulicach to tak, jakby mieć przy sobie najnowsze wydanie warszawskiego spacerownika. Dziewczyna ma bowiem tak ogromną wiedzę na temat tego miasta, że dla mnie, jest niczym chodząca warszawska encyklopedia. Za każdym razem, kiedy wspólnie przemierzałyśmy warszawskie uliczki dowiadywałam się od niej czegoś nowego i były to takie szczegóły i ciekawostki, które niełatwo znaleźć w zwykłych przewodnikach. Tak było i tamtym razem. Szłyśmy sobie wzdłuż ulicy Żelaznej, kiedy powiedziała, że zaraz pokaże mi coś fantastycznego. Po chwili moim oczom ukazała się kamienica Wolfa Krongolda przy Złotej 83 w niesamowitym kontraście z wyłaniającym się jakby tuż zza niej Pałacem Kultury i sąsiadującym obok nowoczesnym "drapaczem chmur". Początkowo myślałam, że miała na myśli właśnie ten wyjątkowy widok. Jak się okazało to "coś fantastycznego" znajdowało się dopiero u stóp samej kamienicy i było fantastyczne w rzeczy samej - popatrzcie. 


"Miejska biżuteria", NeSpoon, ul. Złota 83, 2011 r.