niedziela, 1 grudnia 2013

ŚLADAMI NESPOON - MIEJSKA BIŻUTERIA

W lipcu minionego lata wybrałam się z koleżanką na zwiedzanie Mirowa - skupiska wielu przedwojennych kamienic, niszczejących z dnia na dzień, zapomnianych, porzuconych, ale nie tracących przy tym swojego uroku. Wybierając się z nią na spacer po stołecznych ulicach to tak, jakby mieć przy sobie najnowsze wydanie warszawskiego spacerownika. Dziewczyna ma bowiem tak ogromną wiedzę na temat tego miasta, że dla mnie, jest niczym chodząca warszawska encyklopedia. Za każdym razem, kiedy wspólnie przemierzałyśmy warszawskie uliczki dowiadywałam się od niej czegoś nowego i były to takie szczegóły i ciekawostki, które niełatwo znaleźć w zwykłych przewodnikach. Tak było i tamtym razem. Szłyśmy sobie wzdłuż ulicy Żelaznej, kiedy powiedziała, że zaraz pokaże mi coś fantastycznego. Po chwili moim oczom ukazała się kamienica Wolfa Krongolda przy Złotej 83 w niesamowitym kontraście z wyłaniającym się jakby tuż zza niej Pałacem Kultury i sąsiadującym obok nowoczesnym "drapaczem chmur". Początkowo myślałam, że miała na myśli właśnie ten wyjątkowy widok. Jak się okazało to "coś fantastycznego" znajdowało się dopiero u stóp samej kamienicy i było fantastyczne w rzeczy samej - popatrzcie. 


"Miejska biżuteria", NeSpoon, ul. Złota 83, 2011 r. 


To powyższe dzieło jest twórczością polskiej artystki street-artowej, działającej pod pseudonimem NeSpoon. W swoich pracach wykorzystuje ona głównie koronkowe motywy, które mają być odwołaniem do harmonii i spokoju. Tworzy grafitti, murale oraz mniejsze elementy ceramiczne. Jej prace w niczym jednak nie przypominają ulicznego wandalizmu. Są perełkami piękna. Biżuterią dla miasta, jak sama o nich mówi. 

Jej sztuka na ogól powstaje nielegalnie. Ale jak mówi sama NeSpoon: "Nie czuję wyrzutów sumienia. To ma być kropla piękna w przestrzeni publicznej. Chcę w ten sposób budzić pozytywne emocje (...) Kleję tam, gdzie mi serce mocniej zabije".*

Praca ta wymaga niesamowitej cierpliwości i precyzji. W dużej mierze artystka pracuje w glinie. Długo ją obrabia, suszy, mozolnie wypala, ale dzięki temu możemy cieszyć się długą trwałością takich wyrobów. 

A oto, jak powstawało dzieło na murze zastępującym istniejącą niegdyś bramę wejściową do kamienicy przy ul. Złotej 83. 










Zdjęcia:  www.behance.net/nespoon

Kamienica przy Złotej nie jest jedynym  miejscem  w Warszawie, gdzie znaleźć można prace artystki. Jest ich o wiele więcej, wystarczy tylko dobrze się rozejrzeć. Poniżej kilka podpowiedzi. 










Zdjęcia: www.nespoon.pride.gl

NeSpoon swoje "ślady" zostawia nie tylko w Warszawie. Do grupy zdecydowanie szczęśliwych miast należą też: Katowice, Ciechocinek, Olsztyn, Gdynia, a także Tajlandia, Berlin, Mumbai i inne. Dla tych, którzy chcą zobaczyć więcej prac tej niesamowitej artystki, polecam odwiedzić stronę: www.behance.net/NeSpoon. Tutaj natomiast znaleźć można zbiór większości obiektów "ozdobionych" przez NeSpoon, a tutaj przeczytać krótką rozmowę z artystką. 

Nie znam tej Pani osobiście. Darzę natomiast niesamowitym uznaniem to, co robi. Mało kto czyni coś dzisiaj z czystej potrzeby serca i pasji. A ona, bez względu na to czy świeci słońce czy pada deszcz wyrusza na miasto i nadaje mu nowy wymiar. 

A już niebawem zapraszam na wpis poświęcony wspomnianej wcześniej kamienicy Wolfa Krongolda - "Ocalić Pekin". 

*Źródło zamieszczonych cyt.: www.weranda.pl 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz